aut. Wladyslaw Walkiewicz, Tytus Maleszewski, 1892, Polona

23 September

23 września 1864 roku Stanisław Moniuszko pisze z Mińska do córki Elżbiety:

„Co się tycze naszych interesów, te byłyby w stanie najopłakańszym, gdyby nie istotny cud opatrzności! Pamiętasz, że najstraszniejsza chmura ciążyła nad nami z powodu zaległości w banku. Tenże bank nie drzemał i silnie nalegał na tutejsze władze, ażeby od nas należność egzekwowano. Tymczasem jakieś pieniądze stryja Ignacego leżały blokowane w tutejszym Prykazie. Otóż nie rozpatrując, do którego z Moniuszków należą, w prędkości i gorliwości moje zaległe procenta popłacono i to tak gruntownie, że żadne odwołanie pomyłki miejsca mieć nie może. Powiedzże sama, czy to źle cudem nazywam!”