23 grudnia 2019

Znasz-li ten kraj…

Jest taka pieśń w światowej literaturze muzycznej, która dla mnie jest ponad wszystkimi innymi pieśniami. I nie mam intencji wdawać się w dyskurs na temat wyższości jednego utworu nad innym na podstawie jego obiektywnych (?) walorów formalnych, siły wyrazu, uniwersalności tudzież takiej czy innej specyfiki. Ze wszystkich pieśni, jakie miałam szczęście w życiu usłyszeć, tę uważam po prostu za najpiękniejszą. To Znasz-li ten kraj Stanisława Moniuszki.

Więcej

więcej

18 listopada 2019

Omka

„Moja najdroższa Omko!” – pisał Moniuszko do swojej przed trzema laty poślubionej żony. „Ach, Omko moja! co to za Mińsk! co to za miasto! co za życie! co za plotki!! Twój mężulo wygląda jak jeżyk albo jak Eustachy Tysz, gdyż mu włosy od ciągłej zgrozy nie przestają słupka dawać!”. Żartobliwe, bardzo osobiste, a przede wszystkim niezmiennie, od czasów narzeczeństwa aż do śmierci Stanisława, pełne miłości, serdeczności i tego tonu, który zdradza autentyczną, dobrą bliskość.

Więcej

więcej

28 października 2019

Dla smakoszy i nie tylko

Jesień stała się faktem. I chociaż pelargonie na balkonie kwitną wciąż w najlepsze, nasze człowiecze, ciepłolubne dusze nie dają się oszukać i w długie wieczory na plan pierwszy zaczynają się wysuwać tematy obejmujące menu świąteczne, receptury i asortyment nalewek tudzież walory babcinych pierogów, a tzw. comfort food (piękne, polskie słowo) jest szczególnie w cenie.

Więcej

więcej

10 maja 2019

Konkurs

Trwa 10. Międzynarodowy Konkurs Wokalny im. Stanisława Moniuszki. Jubileuszowy. W roku wielkiego jubileuszu Moniuszkowskiego. Mam takie – miłe, nie ukrywam – poczucie, że to spełnienie marzeń pani Marii Fołtyn.

Więcej

więcej

5 maja 2019

Urodziny

Moniuszko lubił wstawać wcześnie, o świtaniu, a nawet przed i zaraz udawał się na mszę – w Warszawie najczęściej do Wizytek. Potem siadał do pracy twórczej – był to najlepszy dlań czas na komponowanie. Resztę dnia wypełniały mu liczne obowiązki zawodowe, rodzinne i towarzyskie. Jego życie warszawskie koncentrowało się wokół osi Krakowskiego Przedmieścia – zarówno, gdy mieszkał tu jako chłopiec (ojciec wynajął mieszkanie w Pałacu Staszica), jak i gdy osiedlił się tu z własną już rodziną. Więc oczywiście przede wszystkim Teatr Wielki.

Więcej

więcej

19 marca 2019

Warszawa. 1965

Zachwyciłam się. Niepozorną, jak na dzisiejsze standardy w ogóle nie atrakcyjną wizualnie, szczupłą książeczką. Lekko pożółkłą, kremową obwolutę ozdabia tylko niebieskawa szarfa pasa kontuszowego. Nad nim wszystko mówiący napis: STRASZNY DWÓR. To program pierwszej premiery na scenie mozolnie odbudowanego stołecznego Teatru Wielkiego. Karta tytułowa głosi: Warszawa, 1965.

Więcej

więcej

4 marca 2019

1 marca

Dziś urodziny Chopina. Mały Staś, przyjeżdżający do Warszawy po naukę i mieszkający tu z rodziną w latach 1827–1829, był świadkiem wielkiej, a stale rosnącej sławy genialnego, o równe 10 lat od niego starszego kompozytora, wirtuoza, błyskotliwego artysty i kosmopolity, który kilkanaście miesięcy później miał opuścić stolicę na zawsze.

Więcej

więcej

11 lutego 2019

Dzieciństwo Moniuszki

Pomyślałam sobie ostatnio o dzieciństwie. Dzieciństwie ojca polskiej opery narodowej. Moniuszko był podobnież dzieckiem nad wyraz poważnym. Jeśli wierzyć kronikarzom, pisarzom i badaczom, nie brykał, nie fikał i generalnie mało rozrabiał. Najbardziej zajmowały go: muzyka oraz literatura.

Więcej

więcej

28 stycznia 2019

Sentymenty...

Pozwolę sobie dziś na odrobinę sentymentu. Oto bowiem zupełnie niepostrzeżenie znów zjawił się ten dzień, który wyznacza koniec przyjmowania zgłoszeń na Konkurs Moniuszkowski – czyli Międzynarodowy Konkurs Wokalny im. Stanisława Moniuszki, który od ponad ćwierćwiecza odbywa się w Warszawie, a od 1998 roku organizowany jest w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej.

Więcej

więcej

21 stycznia 2019

Na otwarcie

Co powiedziałby Stanisław Moniuszko widząc, jak na Dworzec Centralny w Warszawie zajeżdża pociąg…. „Moniuszko”, z którego wysiadają przyodziani w eleganckie, barwne kontusze i podbite futerkiem etole studenci stołecznego Uniwersytetu Muzycznego, by chwilę potem wziąć udział w uroczystości nadania temuż dworcowi imienia… Stanisława Moniuszki…?

Więcej

więcej

3 stycznia 2019

„Halka” po włosku

Każdy, kto ma szczęście pracować w przestrzeni związanej ze sztuką, tak jak każdy jej miłośnik, niezależnie od profesjonalnej wiedzy, wieku czy przynależności kulturowej, wygląda wciąż z nadzieją i niezmiennym entuzjazmem tych wydarzeń, które w magiczny sposób przemieniają codzienność w wielkie święto: spotkań z kreacjami artystycznymi najwyższej miary, mądrym pięknem, wybitną myślą. Szukając wzruszeń w obrazie, geście, słowie, muzycznej frazie, ofiarowujemy sobie chwile radości rzeczywiście bezcennej, a te momenty olśnienia, czystego zachwytu czymś wyjątkowym pozostają w nas na długo – niekiedy na zawsze – jako najwspanialsze wspomnienia, ubogacając, ucząc i przydając barwy naszemu życiu.

Więcej

więcej

15 grudnia 2018

Moniuszko '2019

Tegoroczny grudzień jest dla wszystkich w ten czy inny sposób związanych ze „sprawą Moniuszki”, także tych tylko się jej przyglądających, czasem, który ładnie określa fraza „u progu”. Jeszcze w ten gościnny dom moniuszkowski nie weszliśmy, ale, pięknie ubrani i w odświętnym nastroju, już przez otwarte drzwi widzimy co nieco, jak tam w środku jest, a trzymane w dłoni zaproszenie zapowiada atrakcje i ciekawostki, z których część być może nawet sami organizujemy.

Więcej

więcej